Współczesny świat staje się coraz bardziej bezduszny,
zmaterializowany i kosmopolityczny. Słowa takie jak "tradycja" czy
"rodzina" są dla wielu już tylko pustymi dźwiękami pozbawionymi
głębszych treści emocjonalnych, jakimi wypełnili je nasi przodkowie. Jeżeli ich
nie uratujemy, to przepadną na zawsze, wraz z całym bogactwem znaczeń i
przeżyć, jakie mogłyby dać przyszłym pokoleniom.
Największe znaczenie ma tu odtworzenie pamięci o naszych
przodkach i ich życiu, czyli genealogia rodzinna, stanowiąca najbardziej
bezpośrednią nić wiążącą nas z historią we wszystkich jej wymiarach. (...)
(...) historia staje się czymś bliskim i konkretnym - obok
królów i bohaterów pojawiają się w niej znacznie bliżsi ludzie noszące nasze
własne nazwisko czy nazwiska naszych krewnych. (...)
fragment książki Rafała T. Prinke "Poradnik genealoga
amatora"